Mamy za dużo nauczycieli, ale za mało lekcji historii

Powiedzmy sobie szczerze, nie brakuje nam nauczycieli historii, problemem zaczyna być, ograniczanie liczby godzin tego przedmiotu, w różnych kategoriach wiekowych. Wydaje mi się, że co jak co, ale historia, nie powinna być w żaden sposób ograniczana w dostępie do jej zasobów, wręcz przeciwnie. Czasem się zastanawiam, kto pracuje w kuratorium, czy człowiek który nie przyznaje się lub odrzuca historię swojego pochodzenia, kraju a nawet miasta czy środowiska w którym żyje i egzystuje? Oczywiście, są tacy, którzy problemu nie widzą, wręcz przeciwnie, uważają oni, że historia wykładana w szkołach, jest nieadekwatna do wydarzeń, jakie miały miejsce. Z tą opinią, trudno mi się nie zgodzić, nie oznacza to jednak, że całkowicie ją akceptuje, zwłaszcza, że na temat historii, nie powinno się dyskutować w ten sposób. Zwłaszcza jeśli to dotyczy wydarzeń dość świeżych, gdzie jeszcze w niektórych sytuacjach i przypadkach, żyją świadkowie tychże zdarzeń, wtedy powinniśmy ją zmieniać. Obranie innego schematu działania, jest w tym przypadku, bardzo nierozsądne i nielogiczne, ale jest to moja indywidualna opinia. Na pewno mamy dużo nauczycieli historii, jednak coraz mniej możliwości, by ten przedmiot wykładać w szkołach, a to jest chyba najbardziej odpowiednie miejsce.

Dodaj komentarz